Nauka włoskiego od podstaw

W półtora roku nauczyłam się włoskiego od zera do bohatera 😉 Ja twierdzę, że jestem na poziomie C1, znajomi i nieznajomi Włosi twierdzą, że mówię jak Włoszka, a fakt, że nią nie jestem można rozpoznać jedynie po tym, że “mam piękną fleksję”, bo “Włosi teraz nie mówią tak poprawnie”. Jak widzisz, DA SIĘ!
No, to jak już sobie posłodziłam i się pochwaliłam, to opowiem Ci teraz, jak wyglądały początki mojej przygody z włoskim – gdyby przyszło Ci do głowy zacząć się uczyć. A skoro czytasz ten artykuł, pewnie przeszło Ci to przez myśl 😉

Photo by Jonathan Bean on Unsplash

Plan i materiały

Zawsze powtarzam, że jak już wyznaczysz sobie językowy cel, musisz dobrze rozplanować naukę. Pisałam o tym nieco szerzej TUTAJ, więc nie będę się powtarzać 🙂

W przypadku włoskiego na początku nauki nie wyznaczyłam sobie absolutnie żadnego terminu, taki radosny językowy flow 😉 Ale biorąc pod uwagę, że uczę się szybko i lubię porządne tempo nauki, zestaw podręczników, który Ci przedstawię, wystarczył mi na jakieś 2-3 miesiące.

  • Lingo – “Włoski raz a dobrze”
  • Edgard – “Włoski Gramatyka” (sięga do okolic poziomu B2)
  • Preston Publishing – “Włoski: Gramatyka w tłumaczeniach” część 1.

Wysłuchałam też kilkunastu video z kanałów Italiano Automatico i Learn Italian With Lucrezia.

Nie jestem zwolenniczką korzystania z całego morza materiałów, moja złota zasada brzmi: coś ogólnego, coś do gramatyki i coś do słownictwa. Dlatego na późniejszym etapie nauki zawsze pojawia się u mnie repetytorium leksykalno-tematyczne – ale o tym w kolejnej części wpisu, o poziomie średniozaawansowanym 😉

Photo by James Sutton on Unsplash

Od planu do wykonania

W czasie nauki włoskiego plan miałam w zasadzie w głowie, a nie na papierze – po prostu szłam moim tempem, według którego dobrałam materiały. Odnośnie doboru materiałów: 28.października, czyli już w najbliższy poniedziałek, będę o tym mówić podczas live na Facebooku – widzimy się o 11:00, a dla tych, którzy nie mogą o tej godzinie, nagranie będzie dostępne przez 24 godziny 🙂

Uczyłam się codziennie lub prawie codziennie po ok. 1h. Gdy miałam więcej czasu, oczywiście poświęcałam go więcej 😉

Co jest bardzo ważne, robiłam notatki. Dużo notatek z użyciem kolorów, a moim pierwszym zeszytem do włoskiego był notes z Peter Pauper Press w standardowym formacie w linie.

A Ty?

Jak zamierzasz uczyć się włoskiego? Jakie materiały chcesz wykorzystać?

A może masz do mnie jakieś pytania na ten temat? Daj znać!

Natomiast już 12-13.listopada !!! odbędzie się wyzwanie Pani Espresso “Nauka nowego języka”. Jeżeli chcesz zacząć, a nie wiesz jak, czujesz się zagubiona i potrzebujesz kilku rad, koniecznie weź udział! Wyzwanie odbędzie się na moim fanpage’u na Facebooku, a już dziś możesz zapisać się TUTAJ na listę osób, biorących w nim udział – bo to właśnie mailowo udostępnię Wam dodatkowe materiały 🙂

INSTAGRAM

FACEBOOK

NEWSLETTER

4 thoughts on “Nauka włoskiego od podstaw

  1. Aniu,
    Odczytuję Twój wpis jako znak, żeby w końcu wytrwać w nauce włoskiego! 🙂
    Nawet podwójny znak, bo mam przyjemność nauki na kursie u autorki “Włoski raz a dobrze”. W kwestii nauki najbardziej zastanawiam się nad tym, kiedy wprowadzić próby rozmawiania? Wiadomo na początku nauki jest to niemalże niemożliwe, ale kiedy wprowadzić aktywne używanie języka, żeby nie zostać w tyle z mówieniem?

    PS Pozdrawiamy z Hakerem 😉

    1. Hej Magda! 🙂 Cieszę się, że zaczęłaś uczyć się włoskiego i trzymam kciuki 🙂 Tak naprawdę nie ma określonego momentu, który jest najlepszy na rozpoczęcie mówienia 😉 Jeżeli nie przeszkadza Ci fakt, że na początku brakuje Ci słów, i po prostu chcesz mówić jak najwięcej i jak najszybciej, fajnie jest zacząć mówić od samego początku. Nawet proste wyrażenia. Ja zazwyczaj tak robię, ale wiem, że są osoby, które nie czują się komfortowo z mówieniem na samym początku nauki i uważam, że nie ma się co zmuszać 🙂 Pozdrawiam Was 🙂

      1. Więc jeżeli należysz do tej drugiej grupy, można poczekać np. do osiągnięcia poziomu A2 – choć ja zachęcam do wcześniejszego mówienia i automatyzowania tego, co już się zna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.