Kod kolorów w planowaniu

Skoro już dowiedzieliście się, po co Pani Espresso te naklejki, przyszła pora na kod kolorów. Wbrew temu, co dotychczas mi się wydawało, ten sposób planowania nie dotarł jeszcze WSZĘDZIE i nie wszyscy go znają (klątwa wiedzy, hmm?). Dlatego dzisiaj wyjaśniam, co to takiego ten kod kolorów i jak go używam w planowaniu – i PO CO!

Co to takiego?

Kod kolorów to po prostu zestaw wybranych przez Ciebie kolorów, którymi oznaczasz poszczególne obszary planowania w planerze/bujo/kalendarzu i stosujesz je konsekwentnie. Na przykład: czerwony do ważnych spraw, neonowy żółty do wizyt lekarskich, zielony do pracy, różowy do bloga. Proste? Proste!

A po co?

Celem stosowania kodu kolorów jest lepsze i szybsze odnajdywanie się w planerze, szczególnie, jeśli macie dużo notatek i zadań.

Pozwala on w mgnieniu oka sprawdzić czy w konkretnym dniu zrealizowaliście wszystkie zadania z danego obszaru. Tym bardziej, że jeśli macie naprawdę dużo na głowie, a zadania dochodzą jeszcze w ciągu dnia, zazwyczaj nie ma możliwości zapisania ich wszystkich w jednym miejscu przeznaczonym na konkretny obszar (no chyba, że zostawicie sobie miejsce lub po prostu z góry robicie w planerze sekcje).

Podobnie jak w przypadku naklejek, z pewnością znajdą się niedowiarkowie/krytykanci, że po cholerę i komu to na co. Z mojego doświadczenia wynika, że osoba, która ma naprawdę dużo na głowie, raczej nie będzie się dziwić takiemu rozwiązaniu, więc już macie odpowiedź na pytanie dlaczego krytykanci krytykują. To, że Tobie coś nie jest potrzebne nie znaczy, że komuś innemu też nie jest 🙂

Jak to wygląda w praktyce?

Specjalnie na potrzeby tego artykułu odkurzyłam mój Moleskine z 2017 roku, kiedy to miałam dwie prace (fiolet i turkus), doktorat (morski) i naukę języków na głowie. Bardzo ważne rzeczy zapisywałam na czerwono (tak, nauczyciel akademicki na przełomie maja i czerwca ma wszystko czerwone 😀 ). Zobaczcie, ile miałam do zrobienia tylko w jednym tygodniu (a i tak nie zapisywałam rzeczy do zrobienia w domu i nie zawsze planowałam w Moleskine naukę!). Teraz wyobraźcie sobie to wszystko zapisane jednym kolorem. Możnaby dostać pierdzielca, nie? 😉

dav

Ile kolorów wybrać?

To zależy, w ilu obszarach planujesz i czy każdy z nich chcesz zaznaczać osobnym kolorem. Przesada nie jest dobra w żadną stronę, dlatego proponuję Ci wybrać maksymalnie pięć + kolor do zaznaczania superważnych spraw (u mnie zazwyczaj jest to neonowy żółty). Jakie dokładnie kolory wybrałam, dowiesz się już w poniedziałek w poście o lineupie planerów osobistych!

Pamiętasz o wyzwaniu “Planuję 2020 z Panią Espresso”? Odbędzie się już 2 i 3. grudnia na Instagramie i w grupie (w grupie będzie live). Zapisz się TUTAJ, a 2. grudnia rano dostaniesz ode mnie na maila bezpłatne materiały, które pomogą Ci zaplanować Twój 2020 rok 🙂 Do zobaczenia!

Używasz kolorów w planowaniu? A może znasz kogoś, kto to robi? 🙂

FACEBOOK

1 thought on “Kod kolorów w planowaniu

  1. Jestem ciekawa, jak to się sprawdza na codziennym działaniu. Kiedy sama używam innych kolorów, to raczej strona jest do wywalenia. Nic z niej nie rozumiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.