Jak planuję działania blogowe?

Jak wiecie z ostatniego artykułu, w 2020 roku będę planować treści związane z blogiem przy pomocy planera od Anety z Memoru. Planer powstał według mojego pomysłu, jest całkowicie spersonalizowany. Dziś opowiem Wam, w jaki sposób mam zamiar z niego korzystać.

Od ogółu do szczegółu

Na początku planera znajduje się 13 kart służących do planowania ogólnej strategii na każdy miesiąc nowego roku oraz styczeń 2021. Każda z nich zawiera temat miesiąca i rubryki, które później pojawiają się w tygodniówkach. Mają w zasadzie identyczną funkcję – te miesięczne będą po prostu bardziej ogólne, a tygodniowe szczegółowe, dlatego tutaj opisuję je tylko raz 😉

Temat miesiąca to zagadnienie, wokół którego będę tworzyć treści na dany miesiąc. Mam zamiar wpisywać je hasłowo, np. “motywacja” i na jego powstawie planować artykuły i social media.

Blog to rubryka poświęcona tematom artykułów, które mają pojawiać się na blogu. Będę tutaj planować daty i tematy publikacji, a ponieważ w 2020 artykuły będą pojawiać się dużo rzadziej (max. 2 w miesiącu), czasem będę wykorzystywać tę rubrykę jako dodatkowe miejsce na notatki związane z Instagramem – bo tam z kolei będzie mnie coraz więcej.

W rubryce fanpage będę planować treści na moją stronę na fejsie – w zwięzłej formie znajdzie się tam to, co w danym dniu powinnam przekazać.

Instagram jest większą rubryką, ponieważ jak wspomniałam wyżej, w nowym roku mam zamiar używać go intensywnie. Tutaj będę hasłowo wypisywać pomysły na zdjęcia/posty na dany dzień.

Grupa odnosi się do mojej grupy na fejsie – ta rubryka będzie mi służyć do zapisywania zaplanowanych transmisji live i/lub postów, które w niej umieszczam.

W rubryce newsletter jest miejsce na informacje, które w danym dniu powinnam wysłać w newsletterze i/lub dodatkowe materiały, które albo mam wtedy stworzyć, albo wysłać.

Inne – dodatkowe miejsce na wszystko inne czyli np. prowadzone wyzwania albo dni promocji postów w grupach na Facebooku.

Kiedy będę używać planera?

Do końca grudnia chcę ustalić konkretny plan na luty i marzec (na styczeń już mam, muszę go tylko przepisać 😉 ). Czyli w ostatnim miesiącu danego kwartału chcę planować szczegółowo kolejny kwartał. Oczywiście nie co do kropki! Planer ma być moim narzędziem do tworzenia ramowego planu minimum dla bloga, co nie oznacza, że będę się sztywno trzymać np. dat publikacji zdjęć na Instagramie – jeżeli opublikuję coś w środę zamiast we wtorek, bo wpadnie mi do głowy nowy pomysł i publikacja się przesunie – świat się nie zawali 😉

Ale to kolejna rzecz do noszenia!

Już widzę maruderki i czepialskie, które teraz biorą wdech, żeby powiedzieć to zdanie. Spieszę Was poinformować, że planer będzie ze mną wychodził z domu jedynie, gdy będę chciała urządzić sobie sesję planowania w kawiarni. Poza tym będzie leżał na biurku, bo jak już zacznę nową pracę, nie będzie ona związana z blogiem, w związku z czym planer nie będzie mi potrzebny w ciągu dnia, a jedynie przed i/lub po pracy. Dla własnej wygody planuję robić zdjęcie każdej tygodniówki i wrzucać do specjalnego folderu w telefonie, na wypadek, gdybym chciała w przerwie zerknąć co tam mam dziś do opublikowania 😉 Jak zatem widzicie, nie mam potrzeby wszędzie go ze sobą nosić.

Jeżeli macie ochotę na taki sam lub podobny planer, na stronie Anety już od kilku dni znajduje się opracowany przeze mnie wzór!

A jeszcze w tym tygodniu na blogu ukaże się artykuł, w którym pokażę i omówię mój planer zawodowo-rozwojowy czyli Brzoskwinkę z Clever Fox oraz artykuł z WINTER FUN, czyli listą zimowych przyjemności. No bo w tym tygodniu witamy zimę!

Wszystkiego kawowego <3

YOUTUBE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.