Uncategorized

Bullet Journal dla mam

Przychodzi w życiu moment – szczególnie, jeśli masz jakieś swoje pasje czy pracę – że gdy rodzi się dziecko, Twoj dotychczasowy system planowania bierze w łeb. Albo, w mniej drastycznej wersji, zaczynasz czuć, że w życie wkradł się chaos i Twoje dotychczasowe planowanie to trochę za mało. Wtedy przez głowę może Ci przejść myśl “A może by tak bullet journal?” Zaraz podpowiem Ci, jak rozpocząć przygodę z tą metodą, gdy jesteś mamą, oraz – również dla tych, które już mają bujo – jak to zrobić, żeby było bardziej “mamowe” i pomogło ogarnąć codzienność z noworodkiem lub coraz większym “bombelkiem”.

Ale ja nie mam czasu!

Pierwsza rzecz, którą słyszy kobieta w swojej pierwszej ciąży to rzucone przez starszą krewną lub dzieciatą znajomą “Teraz to już nie będziesz mieć czasu na nic”. I za ten tekst, każda z tych osób powinna zarobić w beret! W przypadku większości mam to jest absolutna BZDURA. Oczywiście, nie będę Ci mówić, że będąc mamą, dasz radę robić wszystko. Nie. Ale dasz radę realizować wyznaczone priorytety. I jeśli z góry myślisz, że przecież Ty masz dziecko, to nie masz czasu na bujo i na planowanie, powiem Ci od razu: nie masz czasu, bo nie planujesz. Czy Twoje dziecko ma ustalony rytm dnia? Macie rutynę? Bo jeżeli tak myślisz, to na 90% tej rutyny nie masz. Nie masz czasu, bo nim nie zarządzasz. Nie daj sobie wmówić, że nie dasz rady. Najpierw SPRÓBUJ. Weź kartkę i notuj, a po lekturze dalszej części wpisu (albo przed, jak tam wolisz) przeczytaj mój post o podstawach bullet journal 🙂

Mama ma bujo

Oczywiście, że nie masz połowy doby na dopieszczanie rozkładówek. Ale bujo nie musi być piękne. Ma być przejrzyste i ma pomóc Ci w codziennych obowiązkach. Dlatego postaw na minimalizm, zarówno w zawartości jak i w dekoracji.

Na początku przemyśl jakiego typu rozkładówka będzie dla Ciebie najwygodniejsza. Dzienna, gdzie możesz też zapisywać ważne drobiazgi typu pierwszy ząbek 😉 czy tygodniowa, bardziej ogólna, idealna do notowania powtarzających się zadań.

Jeżeli Twoje dziecko ma problemy ze zdrowiem, rozkładówka dzienna ułatwi Ci notowanie informacji na ten temat, z kolei na tygodniowej łatwiej zaznaczysz np. leki przyjmowane przez malucha czy wizyty u specjalistów albo porę rehabilitacji. Zdecyduj, czego potrzebujesz bardziej, albo… zrób sobie obydwa typy rozkładówek. Tygodniowa może w tym wypadku być niewielkich rozmiarów, bardziej jako grafik.

Prostota przede wszystkim

Pamiętaj, że Twoje bujo nie może być chaotyczne. Dlatego też spis treści to podstawa, podobnie jak rozplanowanie stron, których potrzebujesz. Wypisz na kartce, czego Ci potrzeba. Czy są rzeczy, które możesz umieścić w kolekcjach na końcu notesu, a może przydałoby się, żeby co miesiąc rozpisać pewne kwestie? Zastanów się i zrób listę elementów. Jakie to mogą być elementy?

Lista list 😉

Poniżej znajdziesz kilka list elementów bujo związanych z posiadaniem dziecka.

Propozycje dla ciężarowek

Kobiety w ciąży czasem gubią się w gąszczu medycznych spraw, przygotowań, różnych porad i własnych planów. Co zatem może się znaleźć w bujo mamy, która dopiero spodziewa się malucha?

  • lista terminów badań: kontroli u ginekologa, badań prenatalnych, wykaz badań do robienia co miesiąc lub dwa
  • grupa krwi, szacowana data porodu/data ostatniej miesiączki, kontakt do lekarza prowadzącego – moja ciąża była zagrożona, dlatego na wszelki wypadek wpisałam w planerze te najważniejsze informacje
  • lista pytań do lekarza prowadzącego w szpitalu (po porodzie)
  • lista ogólnych terminów badań i kontroli po narodzinach dziecka: np. termin usg bioderek, lista obowiązkowych szczepień wraz z orientacyjnymi datami na kilka miesięcy do przodu, lista pytań do położnej środowiskowej
  • akcesoria do porodu i poporodowe, podzielone na osobne listy dla mamy i dziecka
  • lista zakupów do pokoju dziecięcego
  • lista rzeczy do kupienia dla dziecka: ubranka, kosmetyki, środek do prania, leki/preparaty typu sól fizjologiczna czy witamina D, akcesoria (tu wpisz wszystko, od ręcznika kąpielowego i wanienki przez waciki i patyczki do uszu)
  • kontrole lekarskie mamy po porodzie
  • plany mamy na początki macierzyństwa: książki i filmy, ćwiczenia, a może nauka nowego języka? Wpisz tu wszystko, co przychodzi Ci do głowy, co możesz chcieć robić podczas urlopu macierzyńskiego 🙂 I nie daj sobie wmówić, że nie będziesz mieć czasu. Będziesz mieć na pewno, a ile, to już się okaże 🙂

Me And My Big Ideas ma w ofercie zestaw naklejek dedykowany kobietom w ciąży – zerknij, jeśli zamierzasz jakoś ozdobić swoje bujo!

Dla mam dzieci w wieku 0-5 lat

Maluch rośnie, coraz więcej się dzieje, o wielu rzeczach musisz pamiętać. Spójrz, jakie listy możesz zawrzeć w swoim bujo:

  • szczepienia na rok do przodu
  • schematy rozszerzania diety
  • stała lista cyklicznych zakupów (np. raz w tygodniu kupujesz pampersy, nawilżane chusteczki itp.)
  • lista pytań do właściciela żłobka/przedszkola przed zapisaniem dziecka
  • lista zakupów przed pójściem do żłobka/przedszkola/szkoły
  • lista fajnych rzeczy do zrobienia wspólnie z dzieckiem
  • lista urodzin kolegów i koleżanek dziecka
  • lista prezentów (gdy ktoś zapyta Cię co kupić pociesze, będzie jak znalazł).

Dla mam chorowitków 😉

Twoje dziecko choruje? Często się przeziębia albo ma jakiś przewlekły problem ze zdrowiem? Oto przykładowe strony, które ułatwią Ci kontrolę nad sytuacją:

  • lista zazywanych leków i suplementów wraz z dawkowaniem
  • daty ostatnich przeziębień/chorób + kiedy dziecko brało antybiotyk
  • terminy wizyt lekarskich/rehabilitacji
  • zalecenia żywieniowe
  • schematy ćwiczeń (jeżeli rehabilitujesz dziecko w domu)
  • lista pytań do lekarza
  • lista zakupów do apteki
  • terminy wykupienia recept
  • trackery dla konkretnych schorzeń – miejsca, gdzie możesz wpisać objawy i ich nasilenie, temperaturę, itp.

To jak, mamo?

Zakładasz bujo? A może już je prowadzisz? 🙂

Daj mi znać, a tymczasem, jeżeli myślisz o nauce nowego języka, zapraszam Cię do wzięcia udziału w moim listopadowym wyzwaniu poświęconym temu tematowi! W dniach 12-13.listopada będziemy pracować nad tym, by początki nauki były dla Ciebie przyjemne. Wyzwanie odbędzie się na Fejsie, a osoby zapisane na listę otrzymają dodatkowe, bezpłatne materiały. Możesz zapisać się tutaj.

Instagram

Facebook

10 komentarzy

  • Klaudyna

    BuJo to idealne narzędzie do takich spraw – w czasie ciąży z niego nie korzystałam, ale za to ogarnianie spraw dzieciowych idzie mi w nim idealnie. Ale ja w ogóle jestem wielką wyznawczynią BJ i włączam go do mojej codzienności od lat 🙂

    • admin

      Bo w bujo jest miejsce na wszystko <3 To znaczy, warto dodać, na wszystko co nam potrzebne, a nie na wszystko, co się nawinie 😀 U mnie najlepiej sprawdza się połączenie zwykłego kalendarza z bujo - będę jeszcze o tym pisać w listopadzie 🙂

  • Monika Dawidowicz

    No way, dla mnie bu jo to bullshit journal 🙂 Jestem pracującą, blogującą i vlogującą mamą dwójki małych dzieci. Ah, studiującą w dodatku. Przygotowanie tych wszystkich rozkładówek to kolejne sto zadań do zrobienia. Są gotowe planery i zupełnie inne systemy, które sprawdzają się lepiej. Dla mnie bu jo to sposób na odwlekanie faktycznego wykonania zadań.

    • admin

      Grunt to znaleźć system, który nam odpowiada 🙂 W bujo chodzi o funkcjonalność i elastyczność, a wiele osób o tym zapomina i tu się z Tobą zgadzam, w efekcie dodają sobie pracy, bo myślą, że ich rozkładówki muszą być superpiękne – zapominają o tym, że twórca tej metody wymyślił ją właśnie po to, żeby zwiększyć produktywność, a nie dodawać sobie roboty 🙂

    • Edyta

      Faktem jest, że bujo nie u każdego się sprawdzi. Ja uwielbiam ten system i chociaż rysowanie rozkładówek mnie relaksuje to minimalizuję zupełnie ten proces, bo też jestem mamą i czas wolny chcę przeznaczyć na realizowanie swoich planów i inne przyjemności. Dlatego przygotowuję rozkładówkę bardzo prostą i robię to raz w miesiącu na cały miesiąc z góry. Dzięki temu wilk syty i owca cała – mam swój ulubiony system i radość z planowania w bujo, a jednocześnie mam dużo czasu na całą resztę 🙂

  • Paulina

    Kocham planowanie i uwielbiam planować, ale robienie tych wszystkich list związanych z dzieckiem jest totalną stratą czasu. Nigdy żadnej z nich nie potrzebowałam, ani ja, ani żadna z kobiet w moim gronie. Dla mnie to taki oszukiwacz, że udaję, że coś robię, bo spisałam to na liście. Lista urodzin kolegów i koleżanek… no nie – to takie wymuszone i na siłę. Jeśli ktoś zaprosi dziecko na urodziny to wpisujemy to wydarzenie w kalendarz. A tak to co ma nam to dać? Po co mam mieć to zapisane? To nic nie wnosi.
    Bujo ma najwięcej sensu jeśli mama korzysta z niego dla własnego rozwoju, dla ogarniania spraw, które są dla niej ważne, ale nie dotyczą dziecka. Bo nie oszukujmy się – wszystko z dzieckiem ogarniamy w jednym paluszku. Taka jest prawda.
    Swoją drogą to ciekawe, że zwracasz na początku uwagę, że mamy nie ogarniają i nie zarządzają sobą w czasie a listy które podajesz dotyczą dziecka… Powinny dotyczyć samych mam!

    • admin

      Ja sama korzystałam może z dwóch z tych list (wyprawka i akcesoria dla mamy do szpitala), ale wiem, że są kobiety, które są na maksa zakręcone i zagubione i zapisują mnóstwo rzeczy 🙂 Poza tym moje propozycje to tylko… propozycje 😉 lista pomysłów, z której można, ale nie trzeba skorzystać 🙂 Mogą się przydać właśnie dlatego, że matka, która nie zarządza sobą dobrze w czasie zazwyczaj nie odnajduje się dobrze w nowej rzeczywistości, zapomina o różnych sprawach, i prowadzenie bujo może jej w tym pomóc. Co do kwestii list dotyczących samych mam, faktycznie podałam ich niewiele, ponieważ wciąż myślę, jak ugryźć ten temat: pisałam kiedyś o mamowym rozwoju, na poprzednim blogu, niestety to trochę jak grochem o ścianę, bo większość od razu zakłada, że nie będzie miała czasu wypić ciepłej kawy 😉 Dlatego postanowiłam nie wrzucać dzieci i mam do jednego postu. Ciekawi mnie, dlaczego kobiety uznają, że można zrobić wszystko wokół dziecka, ale wokół siebie już nie… Pozdrawiam 🙂

  • Edyta

    Bujo przed porodem i teraz sprawdza się u mnie idealnie. Jeśli chodzi o wyprawkę to wszystko miałam właśnie w bujo rozpisane i dzięki temu o niczym nie zapomniałam, miałam gotowe listy do odhaczania przy zamówieniach, a teraz dzielę się moimi listami z koleżankami, które czekają na swoje maluszki 🙂 teraz fajnie mi się sprawdza cały schemat szczepień z terminami w przód i zapisuję dwa – trzy zdania z każdego dnia z moim Synkiem, będzie kiedyś fajna pamiątka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.